Theo wpatrywał się w jej twarz przez długą chwilę. Potem obnażył zęby i spróbował rzucić się w naszą stronę. – Nie jesteś Boginią. Używasz magii, by wmówić mi, że jesteś Selene – warknął nisko.
Bogini uniosła dłoń, a na jej ustach pojawił się drwiący uśmieszek. – Dlaczego? Ponieważ nie jestem jakimś dobrotliwym bóstwem, które wybacza każdy grzech, jakiego się dopuścisz? Nie mogę być Boginią, bo s






