Aurora się zaśmiała. – Nic nie ocalił. – Próbowała się wyrwać, ale zacisnęłam dłoń, nie patrząc na nią. Moje oczy przeszukiwały twarz Rowana i poczułam, jak żołądek mi się ściska. Jego oddech był wolniejszy. Moja pierś była przesiąknięta czymś, o czym nie chciałam myśleć, ale już wiedziałam, że to jego krew pokrywa moją skórę.
Odwróciłam się do Aurory, a jej uśmiech sprawił, że zawarczałam. – To






