Przekroczyłam próg uniwersytetu i skierowałam się do dziekanatu. Weszłam do środka i poczekałam przy biurku. "Słucham?" Kobieta za biurkiem była drobną staruszką z kręconymi włosami. Podeszła do mnie, zaskakująco żwawo jak na swój wiek.
"Mam nadzieję." Uśmiechnęłam się do niej, gdy moja mama weszła za mną.
"Już jesteś." Uśmiechnęła się do kobiety znad lady. "Dzień dobry. Mam nadzieję, że nam pani






