Wpadłam do klasy tuż przed dzwonkiem i z hukiem opadłam na krzesło. Podczas biegania straciłam poczucie czasu i lunch zjadłam dopiero po fakcie. Mimo że zjedliśmy połowę jelenia, po przemianie byłam wygłodniała. Myślałam, że będę miała większy zapas, ale po tym wszystkim, co działo się w lesie, ledwo dałam radę.
Otworzyłam laptopa i czekałam na zastępcę. Pan Oran był całkiem niezłym nauczycielem.






