Zamarłam w miejscu, poza zasięgiem światła. Moje słowa zdawały się odbijać ode mnie, niemal jakby chciały mnie wyśmiać. "Co tu się, kurwa, dzieje?" Nie mogłam powstrzymać słów, które znów opuściły moje usta. Ale byłam niewidzialna dla tych przede mną, więc to nie miało znaczenia.
Rozległo się kolejne wycie, ale tym razem byłam tak blisko, że zrozumiałam. To było normalne wycie. Wezwanie od przemie






