Adriana:
– Wszystko w porządku? – zapytałam, wchodząc do pokoju Melanie. Sam fakt, że tu była, był wystarczająco zaskakujący. To był pokój, w którym zazwyczaj przesiadywała i malowała, ale wiedzieć, że siedzi tu teraz, gdy Grant dopiero co odzyskał przytomność po odniesieniu ran...
– A jak myślisz, Adriano? – zapytała, kręcąc głową w geście pytania. – Mężczyzna, którego kochałam od dziecka, nie ty






