Ryker:
Wszedłem do kuchni i ze zdziwieniem zastałem tam Melanie, która gotowała razem z Adrianą.
Obie milczały, a służące zajmowały się swoimi sprawami. Żadna z nich nie wydała ani dźwięku, gdy wchodziłem do środka.
Adriana zerknęła przez ramię, wyczuwając moją obecność, a ja podszedłem do niej i objąłem ją ramieniem w talii.
— Cieszę się, że zdecydowałaś się zmienić zdanie, Melanie — powiedziałem






