Adriana:
Obudziłam się czując, jak Ryker przesuwa palcem po moich lędźwiach.
Otworzyłam oczy, by na niego spojrzeć, i uśmiechnęłam się, wiedząc, że potrzebuje tyle odpoczynku, ile tylko zdoła wykrzesać.
Nie wiedziałam, czy w ogóle spał tej nocy, ale wiedziałam, że ja odpłynęłam z wycieńczenia. Musiałam przyznać, że byłam też nieco rozczarowana naszą rocznicą.
I choć nie powiedziałam o tym ani słow






