Ryker:
— Gdzie jest Adriana? — zapytał Grant, kręcąc głową z wyrazem zapytania. Wyjaśnienie, że nie zamierza przyjść, nie było czymś, co chciałem robić, zwłaszcza że powód jej nieobecności mocno mnie irytował.
I choć nie mogłem jej winić — w jej mniemaniu zrobiłem z niej idiotkę — po prostu żałowałem, że nie rozumie mojego punktu widzenia.
— Chce dziś zostać w domu. Nie zamierzam na nią naciskać,






