– Myślicie, że to są jakieś żarty? Jak śmiecie robić ze mnie idiotę? – ryknął Grayson, gdy tylko dotarł do bazy, w której odbywało się spotkanie. Caroline zerknęła na niego, by po chwili prychnąć stłumionym śmiechem.
Nigdy w całym swoim życiu nie czuł się tak upokorzony jak dzisiaj, a wszystko to dlatego, że ten człowiek nie zdołał powiadomić go o zmianie planów. Zażenowanie, jakie musiał znieść p






