Evelina
Po kolacji pilnowałam kąpieli, podczas gdy Phoebe sprzątała kuchnię. Theo pluskał się entuzjastycznie, wywołując fale, które przemoczyły mój sweter.
— Mamusiu, czy możemy dziś przeczytać trzy bajki?
— Jedną — odparłam, owijając go ręcznikiem. — Jutro idziesz do przedszkola.
— To dwie?
— Półtorej.
— Co to jest pół bajki?
— Zobaczysz.
Ubrałam go w piżamę i położyłam do łóżka, wybierając jego






