Evelina
Znazłam numer Sebastiana i wybrałam go, zanim zdążyłam się rozmyślić. Zadzwonił trzy razy, zanim odebrał.
„Sebastian?” – powiedziałam, mocno ściskając telefon.
„Hej, Evelina. Co słychać?”
W tle słyszałam biurowy gwar, stukot klawiatur, czyjś śmiech.
„Gdzie teraz jesteś?”
„W biurze. Dlaczego? Wszystko w porządku?”
Chodziłam po kuchni z telefonem przy uchu. „Potrzebuję przysługi. Właściwie t






