Alaric
Ta myśl powracała, bębniąc w mojej czaszce niczym jednostajny rytm.
Evelina miała dziecko.
Syna, sądząc po fryzurze, ubraniach i sposobie, w jaki poruszał się z tą specyficzną, chłopięcą energią.
Chłopiec nie mógł mieć więcej niż cztery, pięć lat. Może mniej. Trudno powiedzieć w przypadku dzieci. Dla mnie wszystkie wyglądały tak samo.
Cztery lub pięć lat oznaczało, że Evelina zaszła w ciążę






