Evelina
Trzymałam już rękę na dźwigni zmiany biegów, gdy na parking wjechał znajomy Aston Martin.
Serce podeszło mi do gardła, gdy Alaric wysiadł z samochodu. Miał na sobie ciemne dżinsy i białą koszulę z guzikami, z rękawami podwiniętymi do łokci. Wyglądał swobodnie, ale wciąż w jakiś sposób luksusowo.
Natychmiast mnie dostrzegł i podszedł. Wysiadłam z auta, nagle boleśnie świadoma wszystkiego: t






