Punkt widzenia Ophelii
Była po pierwszej w nocy.
Od skończenia posiłku nie wychodziłam z tego pokoju. Sterling... wydawał się zdeterminowany, by odzyskać każdą straconą noc, by nadrobić cały czas naszej rozłąki. Ciemność wykrzywiła wszystko, burząc porządek. Wanna, parapet, kanapa, toaletka... Nie mogłam znieść tego widoku. Nawet wielkie łóżko, wilgotne i pogniecione, było nie do zniesienia.
Nawet






