Punkt widzenia Rowan
Maximilian nigdy nie przyznał, że przestał mnie kochać.
Ani razu.
Nawet teraz – kiedy jego dłoń zwolniła uścisk na moim ramieniu, jakbym była czymś, co budzi w nim wstręt, czymś niegodnym dotyku.
Moje ręce zwisały bezwładnie po bokach, drżąc. Kolana groziły, że się ugną. Czułam się tak, jakby ktoś wydrążył mnie od środka i nie pozostawił nic poza cienką powłoką skóry.
"Maximil






