Z perspektywy trzecioosobowej
Dla Rowan, Sebastian Nightfall był jak ostrze zawieszone na jej gardle – jeden fałszywy ruch i popłynie krew. Tylko odległość mogła zapewnić jej bezpieczeństwo przed stworzeniem takim jak on.
Sebastian wpatrywał się w nią, a jego ciemne spojrzenie wypełniało coś nieznanego – wahanie? Litość? Ale to zniknęło prawie tak szybko, jak się pojawiło, zastąpione przez jego zw






