Z perspektywy trzeciej osoby
Ramiona Alfy nagle zacieśniły się wokół niej, a zaborcza siła dominującego wilka sprawiła, że Ophelia cicho nabrała tchu, gdy ucisk stał się lekko bolesny.
Zamiast tego zaśmiała się cicho, a jej palce poklepały potężne mięśnie pleców Sterlinga.
– Później to zrozumiałam – powiedziała łagodnie. – Gdyby całe moje życie miało polegać tylko na pokucie, równie dobrze mogłaby






