Perspektywa Sebastiana
Krew znów przesiąkła przez gazę na mojej dłoni.
Rhea dopiero co skończyła ją owijać, ale w ułamku sekundy, gdy Tristan wybiegł z pokoju, a Rowan stała tam, jakby świat nie miał do niej dostępu, zacisnąłem pięść zbyt mocno.
Znowu.
Nawet tego nie poczułem.
Tylko tępe, odległe pulsowanie. Szept w porównaniu z chaosem w mojej piersi.
Penelope poszła na górę – bez wątpienia za ro






