Perspektywa Penelope
Spojrzałam w stronę sofy, ale nie dostrzegłam nigdzie Sebastiana ani Rowan.
Właśnie miałam zacząć się zastanawiać, gdy Sebastian pojawił się na samym końcu korytarza na parterze.
Zamarłam na chwilę – po co Sebastian miałby iść w tamtym kierunku?
A potem to do mnie dotarło.
Schowek na końcu korytarza był "pokojem" Rowan. Czy to możliwe...
W mojej głowie zrodziła się mroczna myś






