Punkt widzenia Rowan
– T-to było tylko nieporozumienie! – wydukała jedna z kobiet z twarzą zesztywniałą od sztucznego uśmiechu. – Słyszałyśmy, że uwiodła Alfę Juliana i działałyśmy pod wpływem chwili. To nie było nic osobistego! Nie chciałyśmy wyrządzić prawdziwej krzywdy – na pewno pani to wybaczy?
Druga natychmiast się wtrąciła, gorliwie potakując. – Tak, tak, dokładnie. Zostałyśmy wprowadzone w






