Punkt widzenia Rowan
"Zapłaciłam już złamaną nogą i skradzionym organem" – powiedziałałam cicho, głosem niczym stal owinięta w jedwab. "To powinno aż nadto wystarczyć, by odwdzięczyć się im za tak zwany ‘dar życia’."
Tristan – nie, odmawiam nazywania go już moim bratem – gapił się na mnie, jakbym uderzyła go w twarz. Te słowa nie miały na celu zranić, ale mimo to wbiły się głęboko, przecinając fał






