Z perspektywy Ophelii
Twarz Sterlinga pozostała całkowicie obojętna, gdy odpowiedział Rosalind.
– Zły temperament chroni przed byciem dręczonym, cioteczko. Nie sądzisz?
Jego oczy – te obsydianowe, zimne oczy wilka Zguby – przecięły powietrze niczym zimowa stal.
Nawet ja poczułam presję tego spojrzenia.
Rosalind wyraźnie zadrżała.
Przez jej twarz przemknął natłok starych wspomnień, takich, które ka






