Głos Gammy działa jak pieprzona komora echa – odbija się od kamienia, wlecze po krwawej podłodze, wiercąc mi w czaszce.
"Jest wiedźmą! Spójrz, co zrobiła ze strażnikami – to czarnoksięstwo, mówię wam. Trucizna. Zaklęcia. Coś cholernie demonicznego."
Nie zamyka się.
Wpada jak wściekły pies, z głośnym stukotem butów, a peleryna faluje za jego krępą sylwetką, gdy wskazuje na dwóch nieprzytomnych stra






