Elise szczotkuje moje włosy tak, jakby bała się, że stanę w ogniu, jeśli pociągnie zbyt mocno.
Co, szczerze mówiąc, mogłoby się wydarzyć.
„Znaczy, on mnie, kurwa, odprawił. Jakbym była służącą. Nie—gorzej niż służącą. Jakbym była drobinką kurzu na nieskazitelnej podłodze jego ego” - mruczę, wpatrując się we własne odbicie, chociaż ono też mnie zdradziło.
Elise mruczy cicho, unikając kontaktu wzrok






