Zanim wejdzie na salę operacyjną, spogląda na mnie: — Alfo, pozwól mi wykonywać moją pracę. Proszę usiąść. Wrócę porozmawiać z tobą, gdy tylko skończę.
Jej ton był niezwykle stanowczy i nie znosił sprzeciwu. Mogę być Alfą Cienistej Skały, ale w tym szpitalu ostatnie słowo należy do doktor Thatcher. Skinam krótko głową i zostaję z tyłu, patrząc, jak znika za podwójnymi drzwiami.
***
Kiedy usiadłem,






