Kaelen zaryczał:
– Twojego ojca nie obchodziły zagrożenia, a ty walczyłaś z samotnikami na własną rękę. Czy on w ogóle wiedział o samotnikach?
– Powiedziałam mu za pierwszym razem, ale odparł, że właśnie po to mnie trenuje. – Wzruszyłam ramionami. – Zresztą, jeśli nie obchodziło go to, że w ogóle błąkałam się na zewnątrz, dlaczego miałby się przejmować tym, że walczę z samotnikiem? Chciałabym jedn






