POV Varkasa
Patrzyłem na moją rodzinę, gdy wszyscy siedzieliśmy na pikniku w jednym z ogrodów mojej posiadłości. Słońce wisiało wysoko na lazurowym niebie, rzucając ciepły blask na ogród. Łagodna bryza szeleściła liśćmi dębów i osik, niosąc słodki zapach kwitnących kwiatów.
Wataha radowała się po narodzinach trojaczków. Nie było domu, który nie przyszedłby pobłogosławić naszych szczeniąt, gdy świę






