Ogarnia mnie niepokój, bo – to znaczy, on chyba nie mówi tego, co myślę, że mówi, prawda? Nie – myślę tak tylko dlatego, że jestem nieprawdopodobnie próżna i samolubna.
Kiedy w rzeczywistości – istnieje inna część historii Finniana Sullivana, którą uparcie ignoruję – taka, która najwyraźniej sięgała znacznie głębiej niż zwykły pocałunek w schowku.
– Tak – mówię, opanowując się i podnosząc wzrok na






