Jego usta lekko musnęły jej wargi. Czuła łzy spływające po policzkach. „Życzę ci wszystkiego najlepszego na nowej drodze. Mam nadzieję, że Benicio da ci miłość i szczęście, których ja nigdy nie potrafiłem ci dać”. Odszedł od niej, zabierając ze sobą ciepło i poczucie bezpieczeństwa, jakie dawały jego ramiona. Nie chciała, żeby wychodził; chciała, żeby został, by wypełnił tę ziejącą pustkę.
„Adrian






