— Musisz wyjść, Adrianie, to nie jest dobry moment. — Zignorował ją i zawładnął jej ustami w długim pocałunku. „Ellie, nie bądź słaba” – powtarzała sobie w duchu, ale to nie pomagało; zmiękła i odwzajemniła pocałunek, wsuwając palce w jego gęste, miękkie włosy. Jęknęła, gdy poczuła jego twardość; przycisnął swoje biodra do jej bioder. Ellie gwałtownie wciągnęła powietrze i przerwała pocałunek. Jeg






