„Sí, señora Velasquez”. Gestem zaprosiła Ellie, by poszła za nią. Kiedy miały wyjść z salonu, Selena wraz z trzema dziewczynami weszły do środka, zastępując im drogę.
„Ellie!” – zawołała promiennie. „Jesteś. Kiedy dotarliście?”. Objęła Ellie w ciasnym, ciepłym uścisku, który ta odwzajemniła.
„Przed chwilą” – uśmiechnęła się Ellie.
„Cieszę się, że jesteś. Dziękuję, że przyjechałaś”.
„Nie mogłabym p






