– Pani matko, dobrze, że już jesteś. – Vivienne i Alfa Killian przybyli niemal w tym samym momencie, by powitać Callistę. Wyglądała na wyczerpaną, nie zostając na noc w Watasze Lunarglow.
Jednak Callista bardziej martwiła się o Vivienne. – Jest późno. Dlaczego jeszcze nie śpisz? – zapytała z troską.
Widząc Vivienne czule ściskającą Callistę, Xavier nie mógł oprzeć się wrażeniu, że został zepchnięt






