PUNKT WIDZENIA SERAPHINY
Mój szok wywołany słowami Benedicta jest aż nazbyt wyraźny, biorąc pod uwagę to, jak opada mi szczęka, a moje oczy powiększają się do niewyobrażalnych rozmiarów. Gapię się na niego, a on z kolei nieprzerwanie wpatruje się w brelok, zupełnie jakby widział go po raz pierwszy. Być może to uświadomienie sobie, że zna osobę, do której on należy, jest powodem, dla którego patrz






