PUNKT WIDZENIA ALISTAIRA
Dom wydaje się dziś cichszy bez Seraphiny, wręcz zbyt cichy. Siedzę w salonie, próbując skupić się na telewizji, ale moje myśli błądzą gdzie indziej. Z jednej strony to ulga, że wyszła z Valentiną, dając mi kilka godzin wytchnienia od nieustannej konieczności ukrywania prawdy. Ale cisza niesie ze sobą własne ciężary. Brzemię tego, co ukrywam, wisi w powietrzu, niczym burzo






