PERSPEKTYWA SERAPHINY
Siedząc tutaj i myśląc o Ethanie, ogarnia mnie poczucie winy. Odkąd odzyskałam pamięć, nie potrafię przestać o nim myśleć: o tym, jak próbował mnie pocieszyć podczas katastrofy, o jego spokojnych słowach, o jego sile. Nie zasłużył na to – żadne z nich nie zasłużyło. Tak bardzo mi go brakuje, a myśl, że może wciąż gdzieś tam być, nie daje mi spokoju. Nie mogę zrezygnować z pos






