PERSPEKTYWA SERAPHINY
Od tamtej nocy, kiedy Seraphina wybiegła wściekła po kolacji przy świecach, unika mnie jak ognia. Próbowałem dać jej trochę przestrzeni, szanując jej decyzję o odsunięciu się, ale niewiedza o tym, gdzie jest i co robi, zżera mnie od środka. Nie mogę też zapytać Dominica ani jej braci; po prostu by mnie zbyli albo jeszcze bardziej pogorszyliby sytuację między nami.
Błądzę więc






