PERSPEKTYWA ETHANA
Nie mogę otrząsnąć się po dziwnym spotkaniu z kobietą, która nazywała siebie Seraphiną. Cała ta scena odtwarza się w mojej głowie w kółko niczym film, którego nie mogę wyłączyć. Podeszła do mnie z mieszanką ekscytacji i ulgi, jakby właśnie odnalazła coś, co dawno temu zgubiła.
Na początku pomyślałem, że może potrzebuje pomocy. Może pomyliła mnie z kimś innym, ale potem sprawy pr






