Perspektywa Tessy
Gdy wstało słońce w dniu ślubu Viktora, zamek tętnił ekscytacją i wyczekiwaniem. Nadia wyglądała promiennie, idąc do ołtarza; jej oczy lśniły szczęściem, gdy wymieniała przysięgi z Viktorem.
Była to radosna chwila i nie mogłam powstrzymać uśmiechu, obserwując, jak szczęśliwa para rozpoczyna nowe wspólne życie. Jednak pośród tej uroczystości wisiał nade mną cień – uczucie niepokoj






