Dzień, w którym Lyra położyła ich nowonarodzoną córkę w ramionach męża, był najszczęśliwszym dniem w jej życiu – po ośmiu miesiącach radosnych dni.
No dobrze, jej ciąża nie należała do najłatwiejszych. W pierwszym trymestrze męczyły ją mdłości, a ostatni musiała spędzić w szpitalu z nakazem leżenia. Ale nawet to nie było takie złe. Zaprzyjaźniła się ze wszystkimi na piętrze, od Kalani i Elowen, pi






