Kaelen mocniej ścisnął ramię Valeriusa, nie odrywając wzroku od jego oddalającej się postaci. Ciężar ich splecionych przeznaczeń wisiał na szali, a powietrze było brzemienne w możliwości miłości, przebaczenia i drugich szans.
„Pamiętaj, Valeriusie”, powiedział Kaelen z pełnym przekonaniem w głosie. „Zupełnie jak dwa Dominia, które stawiały czoła własnym zmaganiom, ty i Lyra macie moc, by pokonać p






