Lyra siedziała przed lustrem, a nerwy brały nad nią górę. Jina stała za nią, rozczesując jej włosy i upinając je w elegancki kok. Lyra podziwiała misterną konstrukcję i to, jak fryzura sprawiała, że wyglądała na starszą i bardziej dystyngowaną. Uśmiechnęła się i odwróciła do Jiny.
„Jino, a co jeśli rodzice Valeriusa mnie nie polubią? Co jeśli uznają, że nie jestem dla niego dość dobra?” powiedział






