LYRA.
Przez całą kolację byłam tak wściekła, że nawet nie czułam smaku jedzenia.
Byłam wściekła, że Declan nie powiedział mi o obecności Tary. Ona ewidentnie próbowała do niego wrócić, i choć nie miałam żadnego prawa do zazdrości, nie mogłam nic poradzić na to, co czułam.
Po kolacji Tara uparła się na rozmowę z Declanem na osobności, więc udali się do jego gabinetu. Nie byłam po tym w nastroju do






