PRESTON.
– Ty ją, kurwa, naznaczyłeś! – ryknął Alfa Vaughn i w błyskawicznym ruchu znalazł się tuż przed nami.
Zobaczyłem, jak podnosi rękę, by brutalnie szarpnąć Aubrey za ramię. To nie spodobało się ani mnie, ani Zeke'owi.
Niski warkot zawibrował w moim gardle, gdy objąłem moją partnerkę ramieniem i przyciągnąłem ją do piersi, upewniając się, że ojciec nie zdoła jej dotknąć. – Nie dotkniesz jej,






