Punkt widzenia Mayi
— Idź do naszego towarzysza! — błagała Valerie. — Biegnij do niego!
Była podekscytowana jego widokiem, ale ja nie mogłam zmusić się do zrobienia tego, o co prosiła.
Stałam po prostu jak sparaliżowana, gapiąc się na Vance’a.
— Co wy dwoje tu robicie? — zapytał Vance. Na jego twarzy nie malowały się żadne emocje, co sprawiło, że serce boleśnie ścisnęło mi się w piersi.
— Przepras






