Punkt widzenia Mayi
— O mój Boże; słyszałyście, co się stało zeszłej nocy? — zapytała Ky, podbiegając do Jenny i mnie w stołówce.
Miałam tacę z jedzeniem, którą prawie wybiła mi z rąk, chwytając mnie podekscytowana za ramię.
— O co chodzi? — zapytałam, starając się nie brzmieć na zbyt poirytowaną. Widząc jednak jej rozpromienioną twarz, irytacja prysnęła.
— Wszyscy odzyskali moce! — prawie wykrzyc






