POV Mayi
Jej oczy były złote i lśniły tak, jak nigdy wcześniej ich nie widziałam. To była jej wilczyca.
Po raz pierwszy, odkąd znałam Sadie, naprawdę się jej przestraszyłam.
Do tego stopnia, że cofnęłam się o krok.
Furia, która ją otaczała, była namacalna i wiedziałam, że w każdej chwili może wybuchnąć. Była wściekła i nie zamierzała odpuścić, dopóki nie zmierzymy się z jej gniewem. Bladość zniknę






