Perspektywa Mayi
— Proszę, usiądź, Mayo — powiedziała pani Preston, wskazując na puste krzesło obok Zane'a.
Przełknęłam gulę, która urosła mi w gardle, i usiadłam. Unikałam wzroku Zane'a, skupiając całą uwagę na dyrektorce.
— Rozmawiałam właśnie z profesorem Zane'em o porannym incydencie, aby wyjaśnić tę sprawę — zaczęła, splatając dłonie przed sobą. — Wyjaśnił mi właśnie, że złamanie twojej ręki






