Punkt widzenia Mayi
— Witaj, Mayu. Jak ci minął weekend?
— Och, hej, panno Erin — powiedziałam, podchodząc do sali artystycznej.
Panna Erin stała przed drzwiami w pięknej sukience w kropki sięgającej tuż nad kolana i kozakach za kolano. Jej krótkie, kręcone brązowe włosy były upięte z dala od twarzy i opadały tuż nad ramiona. Miała też bardzo delikatny makijaż; lubiłam pannę Erin, ponieważ zawsze






