POV Mai
Zdołałam przetrwać zajęcia bez kolejnych problemów z opanowaniem mocy, ale przez cały czas nie mogłam przestać myśleć o tym, gdzie podziewa się Vance. Nawet Jenna widziała, że jestem rozkojarzona, bo udało jej się wyprowadzić kilka celnych ataków.
– Wszystko w porządku? – zapytała, przyglądając mi się uważnie. – Martwisz się Sloane?
– Trochę – skłamałam. – Po prostu nie chcę, żeby uważała






